Źródła

Piękno krajobrazu i bogactwo historii

krajobraz polodowcowy

Krajobraz Doliny Marychy ukształtował się tysiące lat temu, gdy lądolód przesuwał się przez dzisiejszą Suwalszczyznę. Cofający się lodowiec pozostawił po sobie wzgórza morenowe, piaszczyste równiny sandrowe, głębokie rynny jeziorne i rozsiane wśród pól głazy narzutowe, przywiezione aż ze Skandynawii. W tej rzeźbie terenu swoje miejsce znalazła Marycha – rzeka, która wijąc się przez pagórkowaty pejzaż, stała się osią doliny i świadkiem dziejów pogranicza.

Wody polodowcowe wypełniły doliny, tworząc jeziora i mokradła, a żyzne gleby przyciągały kolejnych osadników. To tu, na granicy puszcz i wzgórz, narodziła się opowieść o Dolinie Marychy – zapisana w krajobrazie, w archeologicznych znaleziskach i w pamięci ludzi, którzy od wieków żyli w rytmie tej rzeki.

Pierwsi osadnicy. Ślady Jaćwingów

Najstarsze ślady obecności człowieka na terenie dzisiejszego powiatu sejneńskiego pochodzą z epoki kamienia. Narzędzia krzemienne i fragmenty obozowisk znalezione w okolicach Sejn i Pojezierza Sejneńskiego (m.in. nad jeziorami i dolinami rzek) potwierdzają, że pierwsi mieszkańcy pojawiali się tu już w czasach mezolitu. Eksponaty można zobaczyć w Sali archeologiczno-jaćwieskiej Muzeum Ziemi Sejneńskiej.
Najważniejszym śladem osadnictwa wczesnośredniowiecznego na tym obszarze jest grodzisko w Posejnelach (gmina Giby) — znane jako Góra Pilikanis. Położone na wyniesieniu w zakolu rzeki Marychy, w obrębie dzisiejszego rezerwatu „Pomorze”, stanowi klasyczne jaćwieskie założenie obronne. Badania terenowe potwierdzają jego średniowieczne pochodzenie i związek z Jaćwingami.
Na terenie Sejn zarejestrowano liczne stanowiska archeologiczne, obejmujące ślady osadnictwa od epoki kamienia po średniowiecze. Najnowsze badania w centrum miasta odsłoniły m.in. fragmenty ceramiki i pozostałości zabudowy, co potwierdza wielowarstwową historię tego miejsca.

Źródło: Gmina Giby

Czas puszczańskich ostępów

Po upadku Jaćwieży (koniec XIII w.) okolica opustoszała, zmieniła się w wielką puszczę. Nie zniknęła jednak z ludzkiej pamięci: od XIV w. przychodzili tu sezonowo myśliwi, rybacy, bartnicy i kosiarze z Grodna, Merecza i Wołkowyska. Z czasem powstały wchody — stałe prawa wstępu do określonych uroczysk, rodowe „klucze” do lasu i rzek.
Dawne nazwy przetrwały i mieszały się z nowymi, słowiańskimi i litewskimi. A w krzyżackim opisie drogi na Merecz około 1385 r. pojawia się pierwszy, namacalny ślad: przeprawa przez rzekę Sejne (Seynn), dalej przez Hańczę i Marychę („Maro”). To znaczy, że tutejsze brody i ścieżki były już znane podróżnym.
W XV–XVI wieku puszczę zaczęto porządkować urzędowo: wyznaczano łąki, bartne bory, jeziora i rzeki, a przy wchodach wyrastały pierwsze stałe osady na polanach i przy przeprawach. Tak przygotowała się scena — z nazwą „Sejny” krążącą w źródłach i z ludzi oswojonych z rzeką — na moment, gdy z leśnych dróg i brodów wyrośnie miasteczko.

Zanim powstało miasto

W drugiej połowie XVI wieku nad wielką puszczą zaczęło się zmieniać światło. Rzeczpospolita porządkowała ziemie północne, mierzono bory, tworzono leśnictwa, a królewscy urzędnicy spisywali uroczyska, jeziora i brody. Do doliny Marychy przychodzili już nie tylko bartnicy i rybacy, ale także osadnicy z Mazowsza, ziemi grodzieńskiej i terenów dzisiejszej Litwy. Najpierw karczowali polany, stawiali ziemianki i drewniane zagrody, potem pojawiały się pierwsze pola, młyny i proste drogi.
Wzdłuż rzeki powstawały strażnice osocznicze — małe punkty leśne pilnujące zwierzyny i traktów. Z czasem te posterunki przekształcały się w stałe wsie. Wiemy o nich z inwentarzy: Łopuchowo, Pawłówka, Romanowce, Michnowce — nazwy zapisane już w końcu XVI wieku. Wpuszczały do środka świat, ale wciąż trzymały rytm lasu.
Nad brzegiem jeziora i w pobliżu przeprawy wyrastała osada, z której miały narodzić się Sejny. Z początku mała, z drewnianą zabudową i gospodarstwami opartymi na pracy rąk i rzeki. Niedługo potem miejsce to trafiło pod skrzydła ludzi, którzy mieli nadać mu kształt daleko wybiegający poza zwyczajne miasteczko leśne.
Tak kończy się czas polan i wchodów, a zaczyna okres planowego zagospodarowania — moment, gdy puszcza przestaje być tylko przestrzenią, a staje się ziemią zamieszkaną, z nazwami, drogami, pierwszymi jarmarkami i rytmem codzienności. Z tego cichego początku, przy ścieżkach i brodach, wyrasta późniejsze miasto.

skontaktuj się z nami

Fundacja Dolina Marychy

Przewijanie do góry